15.06.2026 r.
Tym, aby półki w Stacji Kultura były dobrze wyposażone, zajmuje się biblioteczny dział gromadzenia. To na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za regularne zakupy. Pierwszym krokiem jest zawsze staranne rozpoznanie potrzeb czytelników. Tutaj kluczową rolę odgrywają bibliotekarze. To oni rozmawiają z czytelnikami i dowiadują się, na jakie tytuły i dziedziny literatury oraz jakich autorów jest zapotrzebowanie. Tytuły skrzętnie zapisują w formie tak zwanej dezyderaty, którą regularnie dostarczają do działu gromadzenia. To właśnie tam podejmowane są decyzje, które z sugerowanych pozycji trzeba kupić w pierwszej kolejności, a z którymi można jeszcze poczekać. W myśl zasady, że z gumy nie jest ani budżet, ani... półki!
Rumska biblioteka w zeszłym roku zakupiła łącznie 5258 nowych książek, które rozdysponowała pomiędzy wszystkie filie. Do samej Stacji Kultura trafiło przeszło 2300 wolumenów. Biorąc pod uwagę ubytki, czyli książki nieczytane lub w złym stanie, które należy zdjąć z obiegu, na półkach Stacji przybyło fizycznie około 1000 książek.
– Miejsca jeszcze nie brakuje, ale to się kiedyś zmieni – opowiada pani Beata z działu opracowania zbiorów. – Wtedy trzeba będzie pomyśleć o dodatkowych regałach. Książek już jest więcej niż miejsca na półkach, ale pewna zbliżona pula wciąż jest u naszych czytelników. Gdyby wszystkie książki jednocześnie zostały zwrócone, to byłby problem. Tak jak było w pandemii. Wtedy książki musiały przechodzić jeszcze kwarantannę. To był prawdziwy chaos – wspomina.
Decyzja o tym, jakie książki kupić, to duża odpowiedzialność. Trzeba wziąć pod uwagę bardzo zróżnicowane potrzeby czytelników.
– Staramy się być na bieżąco z nowościami, śledzimy nagrody literackie i wiemy, które serie wydawnicze są obecnie popularne – kontynuuje pani Beata. – Musimy jednak pamiętać o żelaznej klasyce, uzupełnianiu zniszczonych egzemplarzy czy o nowych lek-turach, które co jakiś czas pojawiają się w kanonie szkolnym. Nie jesteśmy biblioteką naukową, więc unikamy książek bardzo specjalistycznych. Staramy się jednak dodawać do księgozbioru nie tylko książki popularne, ale i wartościowe. Koniec końców nasza działalność ma w dużym stopniu charakter misyjny – dodaje.
Większość nowości kupowana jest u wyspecjalizowanych, branżowych dostawców. W klasycznych księgarniach detalicznych biblioteka zaopatruje się jedynie w pojedyncze, trudno dostępne tytuły. Co jednak dzieje się ze wspomnianymi darami od mieszkańców?
Rumianie bardzo chętnie przynoszą do Stacji Kultura książki, dla których zabrakło już miejsca na domowych regałach, a których żal wyrzucić. Niestety, ze względu na stan techniczny lub ograniczenia systemowe, nie wszystkie mogą zostać oficjalnie włączone do księgozbioru.
Na szczęście żadna z nich nie ląduje w koszu! Książki te dostają drugą szansę i trafiają na specjalny wózek przed biblioteką. Tam, w ramach idei bookcrossingu, czytelnicy mogą zabrać je do domu za symboliczną złotówkę lub zostawiając w zamian inny przyniesiony przez siebie egzemplarz. Dzięki temu ruch na bibliotecznych regałach nigdy nie zamiera.