Piątek, 20 lutego 2026
RumiaTV
Fundusze krajowe Fundusze UE
BIP Rumia powiększ czcionkę pomniejsz czcionkę Zwiększ kontrast Zmniejsz kontrast

Gdzie się podziały zaginione rumskie zabytki? 


Gdzie się podziały zaginione rumskie zabytki? 04.02.2026 r.

Wnętrze dawnego kościoła cysterskiego na początku XX wieku, zbiory Ludwika Bacha

Pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rumi nie ustają w poszukiwaniach zaginionego wyposażenia dawnego kościoła cysterskiego, którego historia sięga średniowiecza. Pod koniec 2025 roku wzięli udział w kwerendzie w Pelplińskim Archiwum Diecezjalnym. Przekopując archiwa, natrafili na interesujący dokument.

 

Dzięki zachowanym zapiskom wiadomo, że jeszcze na początku XX wieku wnętrze kościoła – dziś zachowanego jako trwała ruina – kryło wiele cennych przedmiotów. W 1907 roku pruski konserwator zabytków Bernhard Schmid sporządził ich inwentaryzację. W dokumencie wymienił m.in. późnośredniowieczny świecznik, gotyckie lichtarze, XVI-wieczne rzeźby Matki Bożej z Dzieciątkiem i św. Anny, późnorenesansowy ołtarz z obrazami „Ukrzyżowanie” i „Droga do Emaus”, niewielki dzwon z XVI wieku oraz inne bezcenne artefakty. Choć sam ołtarz – w nieco zmienionej formie – szczęśliwie przetrwał do dziś i znajduje się w kościele Świętego Krzyża, to o losach pozostałych przedmiotów wiadomo bardzo niewiele.

Zakładamy kilka scenariuszy. Zabytkowe wyposażenie albo uległo rozproszeniu w momencie przenosin parafii jeszcze w trakcie I wojny światowej lub krótko po jej zakończeniu, albo zostało przeniesione do jakiegoś bliżej nieustalonego miejsca w trakcie tejże przeprowadzki i już nie wróciło. Do tej pory sądziliśmy, że część zabytków mogła zaginąć w czasie II wojny światowej – mówi dyrektor biblioteki Dariusz Rybacki. – Wciąż szukamy dokumentów, które przybliżą nas do prawdy. Zastanawiające jest, że z dawnego wyposażenia nie pozostało w zasadzie nic, ani jeden przedmiot. Być może trafiły do jakiegoś muzeum? – dodaje.

Ruiny cysterskiego kościoła przy ul. Kościelnej

W grudniu ubiegłego roku pracowniczka biblioteki Krystyna Włodkowska szczegółowo przejrzała znajdujące się w Pelplińskim Archiwum Diecezjalnym materiały dotyczącymi Rumi. Dawniej to właśnie Pelplin był siedzibą diecezji obejmującej swoim zasięgiem także naszą miejscowość. Wśród wielu archiwaliów udało się odnaleźć sprawozdanie rumskiej parafii z wojennych zniszczeń wraz z listą utraconego mienia. Dokument przyniósł sporo nowych informacji.

Autor relacji opisywał, że „na skutek działań wojennych, szczególnie w 1945 roku, prawie doszczętnie zniszczone zostało pokrycie dachu oraz częściowo także ściany kościoła. Mocno została uszkodzona wieża kościoła, w której widnieje 35 uderzeń pocisków armatnich. W bocznych nawach kościoła odpadł tynk w całości ze sufitu. Wewnątrz kościoła również wiele szkód, a mianowicie: uszkodzone tabernakulum, organy, figury, krzyże, chorągwie, obrazy, zamki, zegar na wieży. Wszystkie okna w kościele wyleciały z ramami”.

Sprawozdanie z wymienionymi szkodami wojennymi doznanymi przez parafię w Rumi, 1945, zbiory Archiwum Archidiecezjalnego w Pelplinie

Nie wiadomo, jakich dokładnie obrazów dotyczy opis, natomiast w dalszej części dokumentu wymieniono trzy figury: św. Franciszka Ksawerego, św. Jana Nepomucena i św. Józefa. Nie są to jednak rzeźby, które kilkadziesiąt lat wcześniej zanotował Schmid.

Sprawozdanie zawiera także szczegółowy wykaz utraconych sprzętów, szat i naczyń liturgicznych oraz opisy zniszczeń zabudowań gospodarczych i plebanii. Dowiadujemy się również, że zrujnowane zostało: „ogrodzenie cmentarza grzebalnego na długości 300 m i podwórza plebańskiego na długości 280 m. Również bardzo zniszczony stary kościół na cmentarzu grzebalnym. Z wieży kościelnej zabrane zostały dwa dzwony”. 

Choć dokument nie odpowiada wprost na pytanie, co stało się z zabytkowym wyposażeniem dawnego kościoła, stanowi ważną wskazówkę. Dzięki niemu wiadomo, że już w czasie okupacji przedmioty te nie znajdowały się w nowej siedzibie parafii. Paradoksalnie to dobra wiadomość – może oznaczać, że historyczne skarby zostały przeniesione wcześniej i nie uległy zniszczeniu podczas działań wojennych. 

Poszukiwania trwają. Niewykluczone, że kolejne tropy kryją się w innych archiwach – w Gdańsku lub poza regionem. Kto wie, być może na odkrycie czeka gdzieś dokument, który pomoże w odszukaniu zgub lub wyjaśni ich losy…

Autorką artykułu jest Krystyna Włodkowska – absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych w Gdyni oraz historii sztuki na Uniwersytecie Gdańskim. Łączy obie pasje, zajmując się malarstwem olejnym na płótnie, pisząc artykuły o sztuce oraz prowadząc bezpłatne lekcje dla młodzieży. Właścicielka pracowni Ahava oraz pracowniczka Stacji Kultura.
Fundusze zewnętrzne
Kalendarz wydarzeń