09.04.2026 r.
Nikt nie lubi, gdy przekręca się jego imię. Nic więc dziwnego, że mieszkańców Rumi irytuje błędna odmiana nazwy ich miasta z dodatkowym „i”. Tymczasem zapis „Rumii” wciąż pojawia się w ogólnopolskich mediach, regionalnych ogłoszeniach, a nawet na firmowych pieczątkach. Dlatego samorząd postanowił rozprawić się z tym językowym błędem i rusza z kreatywną kampanią społeczną, w którą wkrótce będą mogli włączyć się mieszkańcy.
Nazwa Rumia w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku liczby pojedynczej przyjmuje formę „Rumi”. Tak samo jak Gdynia – Gdyni czy Karwia – Karwi. W ich przypadku niewielu ma wątpliwości co do poprawnej odmiany. Jeśli jednak ktoś nadal ślepo ufa autokorekcie w telefonie lub laptopie, wystarczy zajrzeć do słowników i opracowań filologów albo sprawdzić opinię jednego z największych autorytetów językowych w Polsce – profesora Jana Miodka.
Urzędnicy zdają sobie sprawę, że nie każdy przed napisaniem komentarza w sieci czy wysłaniem maila sprawdzi poprawną odmianę nazwy Rumia. Dlatego wspólnie z firmą Bartosz Dembiński•PR Komunikacja przygotowali kreatywną kampanię społeczną. Jej przekaz będzie skierowany głównie poza miasto i region. Do akcji będą mogli dołączyć także mieszkańcy, aby informacja o poprawnej pisowni dotarła jak najszerzej.
Miejskie działania potrwają od kwietnia do grudnia tego roku. Kampanię zainauguruje krótki film opublikowany w mediach społecznościowych. Na kolejnych etapach do akcji dołączą rozgłośnie radiowe, emitując spoty antenowe. Równolegle w przestrzeni publicznej i komunikacji miejskiej pojawią się plakaty. Charakterystycznym elementem kampanii będą hasła umieszczone na Paczkomatach.
Celem kampanii jest nie tylko propagowanie poprawnej odmiany nazwy miasta, ale też pozostawienie trwałego śladu w przestrzeni miejskiej i w świadomości mieszkańców. Na działającej bezterminowo stronie internetowej poświęconej kampanii będzie można pobrać żartobliwe materiały graficzne – tzw. pakiet ratunkowy – przygotowany dla tych, którzy chcą odpowiadać na maile i komentarze zawierające zapis „Rumii”.
Równolegle wśród miejskich gadżetów pojawią się pocztówki przypominające o prawidłowej pisowni. Przy głównych ulicach i w miejscach odwiedzanych przez turystów, takich jak miejskie parki czy Góra Markowca, ustawione zostaną tabliczki i witacze z edukacyjnym przesłaniem. Informacja o poprawnej odmianie będzie też obecna w formie edukacyjnej stopki mailowej w wychodzącej z urzędu korespondencji elektronicznej.
– To drugie „i” w nazwie naszego miasta jest jak niechciany gość, bo nikt go nie zapraszał, a ciągle się do nas pcha – żartobliwie mówi wiceburmistrz Ariel Sinicki. – Jako miasto jesteśmy gościnni i wyrozumiali, ale dla tego błędu robimy wyjątek, wystawiając mu bilet w jedną stronę. Od kwietnia będziemy tropić to nadmiarowe „i” z jeszcze większym zapałem. Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się, jak poprawnie pisać o naszym mieście – podsumowuje z uśmiechem.