01.04.2026 r.
Dlaczego właściwie pielgrzymowano do Wejherowa i skąd wziął się ten zwyczaj? Już w średniowieczu poszukiwano sposobów jak najpełniejszego przeżywania Męki Pańskiej. Najdoskonalszą formą była pielgrzymka do Ziemi Świętej i przejście śladami Chrystusa przez Via Dolorosa, jednak dla większości wiernych taka wyprawa pozostawała nieosiągalna. Z czasem w różnych częściach Europy zaczęto tworzyć miejsca odwzorowujące najważniejsze wydarzenia związane z męką i śmiercią Chrystusa. W ten sposób narodziła się idea kalwarii – zespołów kaplic i kościołów służących rozważaniu Drogi Krzyżowej.
W Polsce zwyczaj ten upowszechnił się w XVII wieku. W 1602 roku powstała Kalwaria Zebrzydowska – pierwsze tego typu założenie w kraju. Kaplice sytuowano w taki sposób, aby ich układ i topografia nawiązywały do Jerozolimy – miejsca męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Poszczególne obiekty upamiętniały kolejne stacje Drogi Krzyżowej.

Pomysłodawcą i głównym fundatorem Kalwarii Wejherowskiej był Jakub Wejher (1609-1657), założyciel miasta, który w podzięce za ocalenie życia ślubował Bogu wybudowanie świątyni. W efekcie powstały dwa kościoły: Trójcy Świętej oraz św. Anny wraz z klasztorem franciszkanów. Wkrótce Wejher zainicjował także budowę zespołu kaplic – pierwsze z nich powstały w 1649 roku. Co ciekawe, dystanse pomiędzy poszczególnymi stacjami odpowiadają faktycznym odległościom między stacjami Drogi Krzyżowej w Jerozolimie. Wyliczył je jeden z cystersów oliwskich – ojciec Robert z Werden.
Kalwaria szybko stała się celem licznych pielgrzymek. Istotną rolę na tej trasie odgrywała również zagórska kaplica. Choć skromniejsza od wejherowskich, stanowiła ważny punkt postoju dla wędrowców, umożliwiając modlitwę i chwilę wytchnienia. Dziś jedyną pamiątką po jej istnieniu jest drewniany krzyż przy ulicy Sobieskiego.

Kaplica nie była duża – mogła pomieścić zaledwie kilka osób. Służyła także do przechowywania przyborów procesyjnych. Wzniesiona na planie czworoboku, ze ściętymi narożnikami, przybierała formę ośmioboku. Dolną część ścian wykonano z cegły, wyższe partie z muru pruskiego. Dach, pokryty ceramiczną dachówką, wieńczył krzyż, a wnętrze zdobił ołtarz z obrazem św. Józefa.
Budowla powstała z inicjatywy Piotra Jerzego Przebendowskiego (1674-1755), właściciela dóbr wejherowskich i rzucewskich, który dostrzegł potrzebę utworzenia takiego miejsca w Zagórzu. Kaplica stała się więc ważnym przystankiem na pielgrzymim szlaku – połączeniem przestrzeni modlitwy i odpoczynku. Po postoju w Rumi pielgrzymi wyruszali dalej do Wejherowa, by tam kontynuować rozważania nad męką Chrystusa.
