29.04.2026 r.
– Nie przyjechaliśmy tu jako obserwatorzy, ale jako rzecznicy interesów naszych mieszkańców. Reprezentujemy półtora miliona osób, dla których te decyzje oznaczają konkretne zmiany w codziennym życiu – lepszą komunikację, bezpieczniejsze drogi i nowoczesne usługi publiczne – komentowali przedstawiciele delegacji.
We wtorek, 28 kwietnia, Sejm przyjął w pierwszym czytaniu projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza i skierował go do dalszych prac w komisjach. Podczas obrad w Warszawie obecna była delegacja pomorskich samorządowców, reprezentujących kilkadziesiąt miast, gmin i powiatów Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. Rumię reprezentował Jarosław Podsiadło, pełnomocnik burmistrza ds. obsługi inwestora i projektów strategicznych.

Zmiana prawa to przede wszystkim potężny zastrzyk finansowy. Dzięki ustawie w regionie pozostanie znaczna część podatku PIT, która do tej pory trafiała do budżetu centralnego. Te środki, liczone w setkach milionów złotych rocznie, zostaną przeznaczone na integrację transportu, ochronę środowiska oraz wspólne planowanie przestrzenne.
Dla przeciętnego mieszkańca województwa najważniejsze zmiany będą widoczne na przystankach i w portfelach. Ustawa metropolitalna to fundament pod stworzenie jednego, spójnego biletu na wszystkie środki komunikacji – od autobusów i tramwajów, przez trolejbusy, aż po Szybką Kolej Miejską i Pomorską Kolej Metropolitalną. Oznacza to nie tylko wygodę, ale i realne oszczędności czasu dzięki lepszemu skomunikowaniu połączeń i budowie nowoczesnych węzłów przesiadkowych.
Poza transportem, wspólny organizm prawny to także wspólna marka gospodarcza. Jako zjednoczona metropolia obszar staje się znacznie atrakcyjniejszym partnerem dla globalnych inwestorów, co przekłada się na powstawanie nowych miejsc pracy. Wspólne zarządzanie obejmie również projekty kulturalne i promocję turystyczną, co pozwoli jeszcze lepiej wykorzystać potencjał Pomorza jako jednego z najbardziej dynamicznych regionów w tej części Europy.
W sejmowej debacie nad projektem ustawy metropolitalnej dla Pomorza wybrzmiały głosy ze wszystkich stron sceny politycznej. Optymistycznym sygnałem jest fakt, że nikt nie podważył sensu powołania metropolii, a kluby jednogłośnie zadeklarowały konstruktywny dialog. Dyskutanci zgadzali się co do potrzeby ściślejszej współpracy samorządów, co dobrze rokuje dalszym pracom legislacyjnym.
Jako pierwszy głos zabrał poseł Kacper Płażyński, który odniósł się do doświadczeń z południa Polski, wskazując jednocześnie na konieczność zabezpieczenia interesów mniejszych ośrodków.
– Projekt niewątpliwie jest ciekawy, bo metropolie powstają w Polsce, przykładem tego jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Od kilku lat możemy obserwować, jak się rozwija. W przypadku tego projektu, który dzisiaj analizujemy, jako klub PiS widzimy szereg wątpliwości, nad którymi chcielibyśmy dyskutować. Jak ta metropolia faktycznie miałaby działać i czy skutki jej wejścia w życie będą faktycznie takimi skutkami, jak byśmy sobie życzyli. Musimy określić ramy, żeby była pewność, że pomoc jest rozkładana sprawiedliwie, żeby nikt nie mógł się czuć poszkodowany. Przygotowaliśmy poprawki. Czekamy na dyskusje w komisjach, mam nadzieję, jeszcze raz to podkreślam, że będą wolne od niepotrzebnych emocji, że wypracujemy takie rozwiązania, nad którymi wszyscy będziemy mogli z czystym sumieniem zagłosować – mówił.
W koncyliacyjnym tonie wypowiadał się poseł Marcin Horała, wskazując na konkretne, praktyczne korzyści płynące z nowych przepisów.
– Ta ustawa odpowiada na rzeczywiste potrzeby – niezaprzeczalnie, jak np. integracja transportu publicznego, czy uwspólnienie polityk zagospodarowania przestrzennego. To oczywiście nie znaczy, że ona jest idealna, ale po to są prace parlamentarne, żeby dopracowywać poszczególne zapisy. Apeluję, żeby ten dominujący tutaj duch koncyliacyjny, wspólnej pracy dalej nam towarzyszył, żeby wsłuchać się także w głos Kancelarii Prezydenta. I naprawdę jest szansa, że wspólnie wypracujemy dobre rozwiązanie dla mieszkańców Pomorza – powiedział.
Z kolei poseł Piotr Adamowicz podkreślał, że projekt jest oddolną inicjatywą samorządów różnych opcji, wzmacniającą fundamenty polskiej samorządności.
– Omawiany dziś projekt ustawy dla metropolii na Pomorzu wypracowali samorządowcy różnych opcji politycznych. Ma też poparcie organizacji pracodawców, związków zawodowych i uczelni. Umożliwi on rozwój nie tylko małych ojczyzn, także tej pisanej z wielkiej litery. Miasto centralne, Gdańsk jest tu ważne, ale w tym zakresie, w którym pełnią funkcję służebną̨ dla całego regionu. Zdecentralizowane w miarę możliwości państwo, ale oparte na silnym fundamencie samorządnych wspólnot obywateli w gminie, powiecie, województwie i właśnie w metropoliach, nie tylko upodmiotawia obywateli i wyzwala energię społeczną, ale jest najbardziej efektywnym sposobem organizowania życia państwowego w XXI wieku. Odwagi! – apelował do zgromadzonych na sali.

Natomiast posłanka Magdalena Kołodziejczak, pełniąc rolę sprawozdawczyni, zwróciła się do licznie zgromadzonych na sejmowej galerii przedstawicieli pomorskich samorządów.
– Dziś, jako sprawozdawczyni, czuję ogromne wzruszenie, widząc na galerii tak wielu samorządowców z Pomorza: prezydentów i starostów, wójtów i burmistrzów. Wasza obecność to najlepszy dowód na to, jak bardzo ta ustawa jest wyczekiwana. Chciałabym, abyśmy dziś w tej Izbie dali przykład, że są projekty, które potrafią wywołać uśmiech i pełne poparcie ponad wszelkimi podziałami politycznymi. Bo ta ustawa to nie spór – to czyste działanie na rzecz komfortu życia setek tysięcy rodzin – stwierdziła.
O skutkach ewentualnej zwłoki i politycznego klinczu ostrzegała posłanka Magdalena Sroka, deklarując poparcie ze strony swojego klubu.
– To jest ważna ustawa, nad którą pracowano od lat. Odrzucenie ustawy z powodów politycznych oznaczałoby w praktyce dalsze pogłębianie problemów komunikacyjnych i rozwojowych dotyczących setek tysięcy gmin i powiatów na Pomorzu. Polskie Stronnictwo Ludowe będzie popierało ten projekt ustawy deklarując współpracę podczas najbliższych prac komisji, które odbędą się już na najbliższym posiedzeniu Sejmu – zaznaczyła.
Poseł Krzysztof Szymański, choć poparł ideę współpracy, zgłosił także konkretne zastrzeżenia.
– Konfederacja nie jest przeciwna współpracy metropolitalnej. Jesteśmy zwolennikami integracji transportu, wspólnego planowania infrastruktury, czy koordynacji rozwoju. Kto zna Pomorze, ten wie, że Trójmiasto i jego otoczenie funkcjonują jak jeden organizm: komunikacyjny, gospodarczy i społeczny. Ten projekt w obecnym kształcie może nie sprostać tym wyzwaniom. Porozmawiajmy konstruktywnie o tym, co można poprawić w tym projekcie. Usuńmy z projektu kulturę, politykę społeczną i inne miękkie obszary. My chcemy metropolii funkcjonalnej, nie takiego rozbudowanego organizmu administracyjnego. Nasze stanowisko jest jasne – tak dla współpracy metropolitalnej, tak dla wspólnego transportu i infrastruktury, ale nie dla rozszerzania kompetencji. Uwzględnijmy to podczas prac w komisjach – podsumował.
Wspólny wyjazd 40 liderów lokalnych społeczności do stolicy to rzadki akt solidarności. Samorządowcy zapowiadają, że będą monitorować każdy kolejny krok legislacyjny, aż do podpisu Prezydenta RP.
Fot. Konrad Kędzior