13.01.2026 r.
Redakcja Rumskich Nowin: Gdybyśmy tworzyli ranking tematów, które najczęściej przewijają się w internetowych komentarzach mieszkańców i pytaniach kierowanych do urzędu, to na podium niezmiennie pojawiają się trzy inwestycje: nowa siedziba urzędu miasta, park na Błoniach Janowskich oraz szkoła podstawowa przy ulicy Formeli. Zacznijmy więc od nowego urzędu – na jakim etapie jest dziś to przedsięwzięcie?
Ariel Sinicki, wiceburmistrz do spraw inwestycji: Jeszcze w 2025 roku udało nam się ogłosić przetarg, którego otwarcie planowane jest na koniec lutego. Będzie to trzecie podejście, a jak mówi nasze stare polskie przysłowie: do trzech razy sztuka, więc wierzymy, że teraz się powiedzie. Środki są w budżecie zarezerwowane, więc czekamy na złożenie ofert przez firmy. Jest to przetarg w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a więc najpierw wykonawca będzie miał czas na zaprojektowanie całego urzędu, a następnie jego wybudowanie. Zgodnie z naszymi planami obiekt ma być zrealizowany w tej kadencji, czyli do 2029 roku. W zakres tej inwestycji wchodzi również parking podziemny na około 200 samochodów, dużo zieleni, kolejny etap ciągu wzdłuż Zagórskiej Strugi. Na pierwszej kondygnacji planowane są powierzchnie pod usługi, z których dzierżawy ma być utrzymywana urzędowa część budynku. Czyli wszystkie rachunki, na przykład za wodę czy prąd, chcemy pokrywać z tych pieniędzy. Budowa urzędu miasta będzie zaczątkiem nowego centrum Rumi.
Temat numer dwa: czy tego lata mieszkańcy będą mogli się przejść po Błoniach Janowskich nowymi parkowymi alejkami, w otoczeniu drzew i zieleni?
Może nie przejdą jeszcze gotowymi alejkami parkowymi, ale będą widzieli postępy prac. Mówimy tu tak naprawdę o dwóch sprawach. Pierwszą jest przetarg ogłoszony przez PEWIK. Czekamy na jego rozstrzygnięcie w Krajowej Izbie Odwoławczej, ponieważ jedna z firm się odwołała. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie PEWIK uzyska pozytywną decyzję i będzie mógł podpisać umowę z wyłonioną firmą. Jeśli tak się stanie, to prace ruszą niezwłocznie i potrwają około dwóch lat. Natychmiast po podpisaniu pomiędzy nimi umowy będziemy musieli się spotkać z wykonawcą, ponieważ prace PEWIK-u są połączone z naszymi inwestycjami, które mamy realizować na Błoniach. To jest właśnie druga sprawa: ogłosiliśmy już jeden przetarg pod koniec 2025 roku, kolejny ogłosimy na wiosnę tego roku. Najpierw chcemy uporządkować zieleń wzdłuż ulicy Pomorskiej i zrealizować kolejny etap parku na blisko hektarze, w rejonie skrzyżowania ulic Pomorskiej i Gdańskiej. Przypominam, że cały teren Błoni Janowskich liczy 320 tysięcy metrów kwadratowych, więc jego pełne zagospodarowanie będzie kosztowało ponad 20 milionów złotych. Prosimy więc mieszkańców o cierpliwość. Do tej pory powstał tu plac zabaw, a także zbudowaliśmy zbiornik przeciwpowodziowy za ponad 5 milionów złotych, z którego woda po oczyszczeniu będzie służyć do podlewania okolicznej roślinności. Dopiero po zakończeniu prac przez PEWIK będziemy mogli zrealizować kolejne etapy parku. Spółka w ramach swoich inwestycji planuje budowę nowej stacji uzdatniania wody oraz realizację oświetlonych i monitorowanych dróg technicznych umożliwiających dojazd do nowych studni, które dla nas, mieszkańców, będą alejkami do spacerów, jazdy na rowerze czy też jazdy na rolkach.
I trzecia sprawa, czyli: jakie zmiany przyniesie inwestycja realizowana przy ulicy Formeli i kiedy mają się rozpocząć prace budowlane?
Przy ulicy Formeli bardzo dużo się zmieni, będą tam realizowane tak naprawdę dwie inwestycje miejskie. Pierwsza, najważniejsza, to oczywiście budowa nowej szkoły. Kończy się jej projektowanie. Mamy nadzieję, że jeszcze w styczniu uzyskamy pozwolenie na budowę. Środki na realizację mamy zarezerwowane w budżecie, więc jak tylko będzie pozwolenie, od razu ogłaszamy przetarg na realizację. Jeżeli chodzi o termin, to nadal realny jest wrzesień 2027 roku, wtedy prawdopodobnie szkoła przyjmie pierwszych uczniów. Druga inwestycja to projektowanie i budowa ulicy Formeli oraz łącznika Formeli i Jeziornej na wysokości szkoły. Ta droga już się projektuje i chcielibyśmy ją zrealizować również w 2027 roku.
Istotnym dla mieszkańców tematem jest też komunikacja zbiorowa. Czy Rumi naprawdę nie stać na to, by autobusy kursowały z większą częstotliwością, czy raczej mamy do czynienia z barierami systemowymi, na które samorząd ma ograniczony wpływ?
W tym momencie, pomimo szczerych chęci i zrozumienia potrzeb mieszkańców, nie stać nas niestety na nowe linie i częstsze kursy. W zeszłym roku wydaliśmy na komunikację miejską około 6,5 miliona złotych. W kolejnych latach będą to jeszcze większe kwoty, tylko aby utrzymać to, co mamy obecnie. Mimo to cały czas analizujemy nasze możliwości i szukamy innych rozwiązań. Mamy w planach między innymi, przy okazji otwarcia węzła Biała Rzeka, uruchomienie autobusu umożliwiającego transport z osiedli na Białej Rzece i Lotnisku do nowego węzła i do szkoły na ulicy Formeli.
W tegorocznym budżecie znalazły się fundusze na zaprojektowanie ścieżki rowerowej przy ulicy Sobieskiego do granicy z Gdynią. To od razu wywołało głosy, że takiej infrastruktury potrzeba znacznie więcej. Jakie są więc realne perspektywy rozwoju sieci dróg rowerowych w Rumi do końca kadencji, czyli do 2029 roku?
Zacznijmy od tego, że w ostatnich latach powstało w Rumi ponad 10 kilometrów ścieżek bitumicznych, między innymi na ulicach: Pomorskiej, Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego, Dębogórskiej, Sabata, Kazimierskiej, Gdańskiej, Sobieskiego. Teraz będziemy realizować brakującą ścieżkę do granicy z Gdynią, bo widzimy taką potrzebę i mamy takie sygnały od mieszkańców. Myślimy nawet, że uda się zaprojektować i zrealizować większy zakres tej ścieżki, nie od Zochliny, tylko aż od ulicy Górniczej. Zawarliśmy z firmą Inpro porozumienie, w ramach którego ta prywatna spółka zbuduje ścieżkę rowerową lub ciąg pieszo-rowerowy praktycznie od ulicy Sabata do ulicy Górniczej. My natomiast chcielibyśmy zaprojektować i jak najszybciej zrealizować kolejny jej etap, czyli od Górniczej do granicy miasta z Gdynią, po stronie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Mamy na to zdobyte dofinansowanie unijne, więc w 2026 roku planujemy uzyskać pozwolenie na budowę, a w 2027 tę inwestycję przeprowadzić. Jeżeli chodzi o centrum miasta, to najważniejszym odcinkiem, który będzie realizowany w najbliższych miesiącach, jest ścieżka rowerowa od ronda Płażyńskiego do ronda Jana Pawła II. Cały czas analizujemy kolejne lokalizacje.
Pozostańmy jeszcze w temacie infrastruktury drogowej. Progi zwalniające mają w Rumi zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Czy to rozwiązanie nadal będzie stosowane na miejskich ulicach i czy rzeczywiście nie ma dziś skuteczniejszych, a jednocześnie mniej kontrowersyjnych, sposobów na uspokojenie ruchu?
Progi zwalniające realizujemy na wniosek Rumian. Każdy taki wniosek musi być poparty podpisami większości mieszkańców ulicy, na której ma powstać próg. Następnie wniosek analizowany jest przez inżynierów drogowych w urzędzie i zapada decyzja o ewentualnej realizacji. Niestety bywa, że jest to jedyna możliwość poprawy bezpieczeństwa, ponieważ kierowcy często nie przestrzegają przepisów, patrzą w telefony, a nie na drogę. Szczególnie w wąskich uliczkach bez chodników i przy szkołach, gdzie porusza się dużo dzieci, takie rozwiązania są konieczne.
Lista ulic, które są projektowane lub w najbliższym czasie mają być przygotowywane do budowy bądź modernizacji, kilkukrotnie ulegała zmianom. Z czego to wynika?
Projektowanie ulicy to skomplikowany proces. Najpierw trzeba wystąpić do gestorów wszystkich sieci o wydanie warunków – chodzi o wodociągi, energetykę, gaz, teletechnikę. Te negocjacje bywają bardzo praco- i czasochłonne. Dopiero wtedy można przystąpić do opracowania szczegółowego projektu. Po jego zakończeniu możemy uzyskać ze starostwa pozwolenie na budowę. Kolejnym etapem jest ogłoszenie przetargu na realizację, o ile fundusze na ten cel są zabezpieczone w miejskim budżecie. W przypadku kilku naszych ulic rzeczywiście doszło do opóźnień. Wynika to z tego, że zgodnie z przepisami 60% wagi przetargu stanowi cena. W przypadku pozostałych kryteriów oferty się w zasadzie nie różnią. Tak więc najczęściej to cena decyduje o tym, z kim możemy podpisać umowę. Niestety nie każda firma okazuje się profesjonalna, co wychodzi dopiero w trakcie współpracy. Miasto nakłada na nie kary i pilnuje swojego interesu, ale to powoduje, że cały proces się przedłuża. Aktualnie projektowanych jest około 20 ulic, które po uzyskaniu pozwolenia na budowę będziemy chcieli niezwłocznie zrealizować. Są to między innymi: Mickiewicza, Wałowa, Podgórska, Sędzickiego, Szancera, Słowackiego, Dolna, Husarska, Formeli, Wiejska, Stalowa czy Toruńska. W tym kwartale chcemy też ogłosić kolejny przetarg na zaprojektowanie Rajskiej, Topolowej, Subisława, a także odcinków Klonowej, Bukowej oraz Wiązowej.
Drażliwym tematem są obecnie nasze odpady, a dokładniej związane z nimi koszty. Czy miasto widzi jakąkolwiek przestrzeń do tego, by w przyszłości było taniej? Część mieszkańców sugeruje zmianę firmy wywozowej – czy to realny kierunek?
Miasto robi wszystko, co możliwe, aby uniknąć kolejnych podwyżek, ale niestety czas tanich śmieci już dawno się skończył. Zdecydowana większość czynników wpływających na ceny jest niezależna od samorządu i od firmy wywozowej.
Nie słabną też społeczne oczekiwania dotyczące tzw. reklamozy. W najbliższych miesiącach uchwała krajobrazowa zostanie przedłożona radnym. Czy jej przyjęcie będzie oznaczało koniec reklamowego chaosu na głównych ulicach?
Może nie całkowity koniec, ponieważ uchwała będzie miała okres przejściowy, aby mieszkańcy mogli uporządkować swoje tereny, ale będzie to zdecydowany krok w stronę poprawienia obecnego stanu. To bardzo trudna uchwała – często takie dokumenty są unieważniane przez nadzór. Musimy też pamiętać, że dla niektórych osób takie reklamy są podstawowym źródłem utrzymania, dlatego trzeba działać delikatnie i rozważnie. Zależy nam jednak, aby miasto było jak najbardziej estetyczne.
Na zakończenie proszę powiedzieć, co dla pana, jako wiceburmistrza do spraw inwestycji, będzie największym wyzwaniem w 2026 roku?
Największym wyzwaniem będzie realizacja planu budżetowego. Jest on bardzo odważny i ambitny, z ponad 142 milionami złotych na zadania inwestycyjne. To mnóstwo przedsięwzięć: wiele ulic, budynki kubaturowe, dokończenie hal sportowych, MOPS-u, żłobka, przedszkola i budynku senioralnego. Rozpocznie się też przebudowa ronda Jana Pawła II – jednego z naszych najważniejszych układów komunikacyjnych. Wyzwań i problemów będzie dużo, ale obiecuję, że będziemy się starali na bieżąco je rozwiązywać. Tak że: naprzód, Rumio! Przy okazji życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku.