Środa, 21 lutego 2024
Fundusze krajowe Fundusze UE
BIP Rumia powiększ czcionkę pomniejsz czcionkę Zwiększ kontrast Zmniejsz kontrast

Jak radzi sobie rumski PUK? „Robimy wszystko, by szalejąca drożyzna nie zmusiła nas do podniesienia cen”


Jak radzi sobie rumski PUK? „Robimy wszystko, by szalejąca drożyzna nie zmusiła nas do podniesienia cen”09.01.2023 r.


Wywóz śmieci, koszenie miejskich trawników, sprzątanie i odśnieżanie ulic – to niektóre z zadań realizowanych przez Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych (PUK) w Rumi. Z roku na rok coraz trudniej znaleźć osoby, które chcą sumiennie wykonywać takie prace. To jednak niejedyny problem, z jakim mierzy się spółka. Sytuację skomplikowała wojna na Ukrainie i wywołany nią kryzys gospodarczy. O obecnych realiach funkcjonowania PUK-u opowiada jego prezes – Stanisław Pogorzelski.

Redakcja Rumskich Nowin: Wojna na Ukrainie dotyka nas wszystkich. Jak wpłynęła na funkcjonowanie PUK-u?
 

Stanisław Pogorzelski, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Rumi: Napaść Rosji na Ukrainę odczuliśmy praktycznie od razu. Niestety wśród rodzin i przyjaciół naszych współpracowników zdarzyły się liczne tragedie – śmierć, zaginięcia, utrata dobytku. Z kilkudziesięciu osób, które codziennie wspierają pracę PUK-u, nie ma praktycznie nikogo, kto nie poniósłby jakiejś straty. Nie wpływa to oczywiście dobrze na bieżącą pracę. To zrozumiałe, gdy głowę zaprzątają ponure myśli: Czy dziś zbombardują mój dom albo przedszkole? Co z moimi przyjaciółmi, rodziną? Od początku staramy się wspierać ofiary tego haniebnego ataku.

Skutki gospodarcze odczuwają jednak wszyscy.

Szalejąca drożyzna dotyka także nas, wpływa na bieżące koszty PUK-u. Dużo droższe będzie utrzymanie zimowe – większość soli drogowej była sprowadzana z Ukrainy i po odcięciu tego kanału dostaw musieliśmy kupować ją 200-300% drożej niż w latach poprzednich. Prąd, płace, ubezpieczenia, worki, piasek – to wszystko też poszło w górę. Konflikt na Ukrainie stał się również pretekstem do sztucznego zawyżania cen, co boleśnie odczuwamy. Dla przykładu, mimo że ropa naftowa na światowych giełdach jest już tańsza niż przed wojną, to państwowy koncern sprzedaje paliwo kilka złotych drożej za litr niż w styczniu 2022 roku.

Mniej kupujemy, mniej konsumujemy, a czy mniej śmiecimy? W mediach pojawiają się głosy, że coraz więcej Polaków używa odpadów jako opału.

W roku 2022 zaobserwowaliśmy spadek ilości odpadów wielkogabarytowych, średnio o 20-30 ton mniej miesięcznie niż w roku 2021. Ogólnie w 2022 roku było mniej odpadów o około 550 ton w porównaniu do ubiegłego roku, to nawet kilkadziesiąt pełnych śmieciarek. Jeśli ten spadek wynika z naszej większej odpowiedzialności i generowania mniejszej ilości odpadów, to pozostaje się tylko cieszyć. Wierzę, że mieszkańcy Rumi są świadomi i odpowiedzialni. Wiedzą też, że palenie odpadami w piecach ma fatalny wpływ na środowisko i na nasze zdrowie, dlatego nie biorę tego pod uwagę.

Wśród mieszkańców pojawiają się obawy dotyczące podwyżki opłaty za wywóz i gospodarowanie odpadami. Czy rzeczywiście jest się czym martwić?

Ostatnie lata pokazały, jak niepewne jest przewidywanie przyszłości – wojna i pandemia wywróciły wszelkie prognozy. W tej chwili mogę powiedzieć, że robimy wszystko, by szalejąca drożyzna nie zmusiła nas do podniesienia cen.

Pewnym zabezpieczeniem mogą być nowe technologie.

Z pewnością. Nieustannie poszukujemy nowych rozwiązań, które z jednej strony będą bardziej przyjazne środowisku, a z drugiej pozwolą nam sprawniej i taniej realizować zadania związane z wywozem odpadów czy utrzymaniem czystości na drogach. W najbliższym czasie flotę PUK-u zasili między innymi śmieciarka dwukomorowa, co pozwoli nam wydajniej odbierać jednocześnie dwie frakcje odpadów, a tym samym zaoszczędzić czas i paliwo. Prawdziwą rewolucją będzie jednak pierwsza pełnowymiarowa śmieciarka elektryczna, która dotrze do nas w styczniu. Będzie to jeden z pierwszych tego typu pojazdów Polsce. Przy zasilaniu z ogniw fotowoltaicznych na nowej bazie PUK-u ta śmieciarka będzie jeździć praktycznie za darmo.

Ostatnie pytanie: PUK szykuje się do budowy nowej bazy?

Potrzeba nowej bazy jest palącą kwestią już od jakiegoś czasu. Z jednej strony dynamicznie się rozwijamy i potrzebujmy więcej miejsca, a z drugiej mieszkańcy zasługują na nowoczesny i funkcjonalny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Udało nam się właśnie rozstrzygnąć przetarg i zgodnie z zapisami umowy najpóźniej za 27 miesięcy będziemy mogli cieszyć się nową bazą zlokalizowaną w rejonie ulic Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego i Kazimierskiej. Wykonawca zadeklarował, że przy sprzyjających okolicznościach baza może zostać oddana do użytku już w 2024 roku.

Fundusze zewnętrzne
Kalendarz wydarzeń