02.01.2026 r.
Rynek gier planszowych przeżywa dziś prawdziwy renesans. Klasyczne tytuły, takie jak „Chińczyk” czy „Grzybobranie”, ustępują miejsca nowoczesnym, dopracowanym grom dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W rumskiej bibliotece każdy znajdzie coś dla siebie – od prostych i kolorowych gier rodzinnych po bardziej złożone tytuły strategiczne.
We wszystkich filiach biblioteki dostępne są łącznie 523 gry planszowe, z czego największą kolekcję – ponad 300 egzemplarzy – posiada Stacja Kultura.
– Mogę wypożyczyć grę na miesiąc? Rewelacja! Po co wydawać sto czy dwieście złotych na grę, skoro zagramy w nią kilka razy i może nam się znudzić – przyznaje jedna z czytelniczek, która w Stacji Kultura trafiła na regał pełen planszówek.

Zainteresowanie tą formą rozrywki widać także w statystykach. W samym 2025 roku czytelnicy Stacji Kultura wypożyczyli gry planszowe ponad 900 razy – to wynik znacznie lepszy niż jeszcze kilka lat temu. To efekt nie tylko stale poszerzanej oferty, ale przede wszystkim stale rosnącego zainteresowania Polaków tą formą rozrywki.
– Chyba ogólnie gry planszowe stają się coraz bardziej popularne. Obserwuję od wielu lat, że odsetek osób grających jest coraz większy. Kiedy spotykam się z ludźmi, których dawno nie widziałem, to okazuje się, że oni też grają w gry planszowe – mówi sprzedawca gier cytowany w raporcie Narodowego Centrum Kultury o polskim rynku planszówek.
Gry planszowe łączą zalety książek z czystą zabawą. Tak jak lektura stymulują wyobraźnię i mózg, ale dodają interakcję – negocjacje, rywalizację czy współpracę. Wymagają przestrzegania zasad, uczą cierpliwości i sprytu. To swoista „symulacja życia przy stole”, podana w przyjaznej i angażującej formie.