04.05.2026 r.
Lokalne obchody Święta Narodowego Trzeciego Maja tradycyjnie rozpoczęły się od porannej mszy świętej w intencji Ojczyzny, odprawionej w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych. Następnie, po krótkim biało-czerwonym przemarszu, oficjalne delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem Józefa Wybickiego i Hieronima Derdowskiego. W uroczystości wzięli udział m.in. starosta wejherowski i Rumianin Marcin Kaczmarek wraz z radnymi powiatowymi, a także wiceburmistrzowie Ariel Sinicki i Maria Bochniak wspólnie z radnymi miejskimi. Hołd polskiej historii, tożsamości i kulturze złożyli również żołnierze, poczty sztandarowe, rekonstruktorzy, harcerze oraz mieszkańcy.

– Konstytucja 3 maja miała wzmocnić nasze państwo oraz połączyć rozwarstwione społeczeństwo. Wprowadzała trójpodział władzy, zlikwidowała bardzo złe liberum veto, nadała prawa mieszczanom oraz chłopom. Jak potoczyła się dalej nasza historia? Zdrada w Targowicy, wojna i utrata niepodległości na 123 lata. Czy dzisiaj, wobec tego, że za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, uczymy się na błędach przodków? Czy dzisiaj, wobec tego, że Rosja chciałaby, byśmy nie byli niepodległym państwem, mówimy jednym głosem? Obyśmy nigdy nie doznali takich krzywd i nie stracili niepodległości przez nasze kłótnie. Pamiętajmy o tym nie tylko w maju czy listopadzie, ale codziennie, dbając o patriotyzm lokalny i państwowy. Nadal możemy się pogodzić i wspólnie budować Polskę – powiedział podczas uroczystości wiceburmistrz Ariel Sinicki.
Rozrywkowym zwieńczeniem lokalnych obchodów był popołudniowy koncert. Urząd Miasta Rumi zaprosił mieszkańców i gości na ulicę Bukową, gdzie odbywał się zlot food trucków. Dodatkową atrakcją była zabawa fotograficzna, w której można było zdobyć wakacyjne gadżety z logo Rumi. Główną atrakcją był jednak bezpłatny koncert organizowany na pobliskim kompleksie boisk.

Na muzycznej scenie jako pierwszy pojawił się Marcin Roszkowski – znany szerszej publiczności jako Maestro Chives. Artysta, który niemal nie rozstaje się ze swoimi elektrycznymi skrzypcami, gościł w Rumi już po raz drugi – jego debiut miał miejsce rok temu. Tym razem jednak wystąpił w szerszym, czteroosobowym składzie. Towarzyszyli mu DJ, perkusista i wokalistka. Zespół zaprezentował autorskie utwory oraz klubowe covery, wśród których nie mogło zabraknąć energetycznych wersji hitów „This Time It's My Life”, „Faded” i „Wake Me Up”. Publiczność była tak zachwycona, że po występie nie chciała pozwolić muzykom opuścić sceny, domagając się bisu.

Po tej mocnej rozgrzewce przyszedł czas na gwiazdę wieczoru – Dawida Kwiatkowskiego. Popularny wokalista przez blisko półtorej godziny dbał o doskonałą atmosferę: śpiewał, tańczył, grał na instrumentach i w przerwach między utworami dzielił się z publicznością refleksjami o życiu i wyznawanych wartościach. Wybrzmiały takie hity jak „Proste”, „Bez Ciebie”, „Café de Paris” czy „Proszę tańcz”, w którym partię Kayah zastąpiły tysiące głosów płynących prosto z tłumu.

Odbywający się 3 maja koncert był pierwszym wydarzeniem z tegorocznego cyklu „Letnie Granie w Rumi”. Kolejne atrakcje już 10 lipca.