Wtorek, 14 kwietnia 2026
RumiaTV
Fundusze krajowe Fundusze UE
BIP Rumia powiększ czcionkę pomniejsz czcionkę Zwiększ kontrast Zmniejsz kontrast

To dzięki niemu trawa MOSiR-u jest zawsze zielona


To dzięki niemu trawa MOSiR-u jest zawsze zielona10.04.2026 r.

Witold Prena (w środku ze statuetką) świętujący z zespołem MOSiR-u 35-lecie pracy zawodowej (listopad 2019 roku)

Przez jego ręce przeszły setki ton nawozu, a murawę przygotowywał nawet na mecze mistrzostw Europy. Witold Prena związany jest z rumskim MOSiR-em od 35 lat. Były piłkarz Orkana Rumia opowiada o pracy „od kuchni” – o walce z pleśnią śniegową, nowoczesnych inwestycjach i koncercie, który niemal utonął.

MOSiR Rumia: Jak wygląda „zwykły dzień” kierownika stadionu – o ile w ogóle można mówić o czymś takim?

Witold Prena: W praktyce właściwie nie ma dwóch identycznych dni, bo każdy przynosi nowe zadania, sytuacje i wyzwania. Oczywiście są obowiązki, które trzeba realizować na bieżąco, jednak planowanie pracy z dużym wyprzedzeniem nie zawsze jest możliwe. Bardzo często trzeba reagować na potrzeby pojawiające się z chwili na chwilę – czasem są to kwestie organizacyjne, czasem techniczne, a innym razem sprawy związane z przygotowaniem obiektu do treningów, zawodów czy innych wydarzeń. Oprócz pracy biurowej szczególnie ważne jest stałe doglądanie obiektów oraz dbanie o stan techniczny urządzeń i całej infrastruktury stadionowej. To właśnie codzienna kontrola i szybkie reagowanie sprawiają, że obiekt może funkcjonować bezpiecznie i sprawnie. Istotnym elementem pracy są także zabiegi pielęgnacyjne murawy, które wykonujemy dwa razy w roku. Należą do nich między innymi: wertykulacja, aeracja, piaskowanie, dosiew nasion oraz nawożenie. To działania, które mają ogromne znaczenie dla utrzymania boiska w jak najlepszym stanie i zapewnienia odpowiednich warunków do treningów oraz rozgrywek.

Ile ton nawozu – tak mniej więcej – wysypał pan przez ten cały okres pracy w MOSiR-ze?

Nie potrafię dokładnie odpowiedzieć. Rocznie waga nawozów sztucznych, które wysypujemy, przekracza cztery tony – to na pewno.

Która impreza organizowana na stadionie była najciekawsza, a która najtrudniejsza do realizacji?

Dla mnie najciekawszą, a zarazem najtrudniejszą imprezą do realizacji były eliminacje mistrzostw Europy mężczyzn do lat 20 w piłce nożnej. Było to wydarzenie wyjątkowe, ponieważ wymagało od nas bardzo dużego zaangażowania i dokładności na każdym etapie przygotowań. Największym wyzwaniem było odpowiednie przygotowanie murawy, tak aby spełniała wszystkie wymagania i była w jak najlepszym stanie w dniu meczu. Poprzeczka została postawiona naprawdę bardzo wysoko, a każdy szczegół miał znaczenie. Przygotowania były intensywne i wymagały od całego zespołu dużej pracy, odpowiedzialności oraz dobrej organizacji. Mimo że było to duże wyzwanie, dało nam też wiele satysfakcji. Ostatecznie wszystko przebiegło pomyślnie, a efekt był bardzo pozytywny, co dało nam poczucie, że włożony wysiłek przyniósł oczekiwane rezultaty.

Prace realizowane na miejskim stadionie

Kiedy i jakie były największe wyzwania w utrzymaniu murawy?

Wspomniane już mecze eliminacji mistrzostw Europy. Przygotowania do tych spotkań były bardzo intensywne. Wspólnie ze współpracownikami włożyliśmy w to naprawdę dużo pracy, mimo że pogoda nie zawsze była sprzyjająca. Tym bardziej cieszyło nas, że ostatecznie udało się odpowiednio przygotować boisko. Dużym wyzwaniem były również warunki zimowe. Śnieg i pokrywa śnieżna zalegająca przez blisko dwa miesiące spowodowały pojawienie się pleśni śniegowej na murawie. To problem, który wymaga szybkiej reakcji i odpowiednich działań pielęgnacyjnych. W takim przypadku stosujemy opryski specjalistycznymi preparatami, które pomagają zwalczać chorobę i ograniczyć jej skutki. Utrzymanie murawy przez cały sezon w dobrej kondycji wymaga więc nie tylko systematycznej pracy, ale też stałego monitorowania jej stanu i reagowania na zmienne warunki atmosferyczne.

A czy jest jakieś wydarzenie, które nie do końca poszło zgodnie z planem, a dziś wspomina je pan z uśmiechem?

Taki był koncert zespołu Elektryczne Gitary. Wszystko było już właściwie przygotowane i nic nie zapowiadało problemów, kiedy nagle, dosłownie na chwilę przed rozpoczęciem koncertu, nad stadionem przeszła potężna ulewa. Deszcz był tak intensywny, że w krótkim czasie zalał sprzęt nagłaśniający, a cała impreza stanęła pod dużym znakiem zapytania. Było sporo nerwów i niepewności, bo wydawało się, że wydarzenia nie uda się już uratować. Na szczęście członkowie zespołu Elektryczne Gitary wykazali się dużą życzliwością i wyrozumiałością, zgadzając się zagrać na naszym sprzęcie. Dzięki temu, mimo niespodziewanych problemów i ogromnych emocji, koncert się odbył. Dziś wspominam tę sytuację jako jedno z tych wydarzeń, które pokazały, że nawet kiedy wszystko się komplikuje, przy odrobinie dobrej woli i szybkiej reakcji można doprowadzić imprezę do szczęśliwego finału.

Jak bardzo zmienił się sam stadion od momentu, w którym zaczynał pan pracę?

Nie do poznania. Na przestrzeni tych wszystkich lat powstała nie tylko wspomniana już hala sportowa, ale także trybuny dla publiczności, bieżnia lekkoatletyczna oraz wiele mniejszych inwestycji, które stopniowo wpływały na rozwój całego obiektu. Z roku na rok stadion stawał się coraz nowocześniejszy, bardziej funkcjonalny i lepiej dostosowany do potrzeb mieszkańców oraz organizatorów wydarzeń sportowych. Te zmiany sprawiły, że obiekt nie tylko się rozrósł, ale także zaczął naprawdę tętnić życiem i odgrywać jeszcze ważniejszą rolę w lokalnym sporcie.

Stadion miejski w Rumi

Co było największą zmianą przez te wszystkie lata?

Budowa i otwarcie hali sportowej. To wydarzenie sprawiło, że imprezy, które odbywały się na salach gimnastycznych różnych szkół, mogliśmy zacząć organizować na własnym obiekcie. Dzięki temu możliwości organizacyjne stały się dużo większe.

Jakie zmiany lub inwestycje na stadionie uważa pan za najważniejsze?

Budowę bieżni lekkoatletycznej wraz z oświetleniem. Bardzo poprawiła możliwości uprawiania dyscyplin biegowych. Sprawiła również, że stadion stał się zdecydowanie bardziej estetyczny.

W 2024 roku Witold Prena otrzymał za swoją pracę na rzecz MOSiR-u wyróżnienie w kategorii sport, nadane z okazji 800-lecia miasta

Ostatnie pytanie. Praca fizyczna w społecznej świadomości nie uchodzi za wymarzoną. Czy w jakimś momencie poczuł pan, że MOSiR to miejsce, z którym chce się pan związać na dłużej?

Gdy zaczynałem pracę na stadionie, nie przypuszczałem, że zostanę tutaj tyle lat. Z biegiem czasu to miejsce stało się jednak ważną częścią mojego życia zawodowego. Oczywiście nie brakowało trudności i wyzwań, z którymi trzeba było się mierzyć, ale tym większą satysfakcję daje obserwowanie, jak stadion z roku na rok się zmienia, rozwija i staje się coraz ładniejszy.

Prace realizowane na miejskim stadionie

Fundusze zewnętrzne
Kalendarz wydarzeń